Subscribe my blog (śledź najnowsze posty)

niedziela, 13 września 2015

13/09/15 my beauty essentials



Każda kobieta ma swoje osobiste upodobania makijażowe i okolice twarzy, bez których nie wyszłaby z domu niepomalowana. Moją strefą specjalną bezsprzecznie są oczy i brwi. Mogę zrezygnować z podkładu, szminki, czy konturówki, ale nigdy nie wyjdę z domu bez obrysowanych konturów oka i wytuszowanych rzęs. 


Od kwietnia moim ulubieńcem stał się również róż od Bobbi Brown, który potrafi zdziałać prawdziwe cuda z nawet najbardziej przemęczoną skórą twarzy. Dzięki niemu kości policzkowe zawsze wyglądają lekko, świeżo i naturalnie. 


Od momentu kiedy zaczęłam poznawać tajniki konturowania twarzy, zrozumiałam jak ważne jest rozświetlenie wewnętrznego kącika oka. Ten prosty zabieg nadaje spojrzeniu zupełnie innego wymiaru, a cała twarz wydaje się promienna i wypoczęta. Z tym zadaniem idealnie radzi sobie korektor w kremie od Inglota. Odkąd tylko zaczęłam go używać wiedziałam, że już długo nie znajdę  lepszego zamiennika. Zwieńczeniem każdego makijażu są oczywiście rzęsy. W moim przypadku sprawa nieco się komplikuje, ponieważ jestem posiadaczką bardzo długich, cienkich i prostych włosków. Męczyłam się z nimi na tyle długo, że ani zalotka ani superpodkręcające tusze wszelkiego rodzaju nie spełniały swojej roli. Po jakimś czasie postanowiłam zaryzykować i kupić mascarę z wyższej, półprofesjonalnej półki. Jak się później okazało był to strzał w dziesiątkę, ponieważ rzęsy po raz pierwszy uniosły się do góry, a moje oko od razu nabrało bardziej świetlistego spojrzenia. 

A jakie są Wasze makijażowe typy? Może macie jakieś sprawdzone techniki codziennej pielęgnacji twarzy, którymi chciałybyście się podzielić w komentarzach? Piszcie, chętnie poczytam! :)



Podziel się tym wpisem!

7 komentarzy

  1. A ja nie wyjdę bez tuszu, mogę nie mieć nic na twarzy, ale tusz musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oo, ja szukałam długo czegoś co nie stworzy dziwnej plamy podczas rozjaśniania kącika oka,, muszę wypróbować ten korektor ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I love Bobbi Brown's products! xx

    www.blancheneve.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko pozazdrościć tych kosmetyków ;D <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdarza mi się czasem wyjść bez makijażu, ale naprawdę rzadko :) Dla mnie najważniejsze ostatnio są brwi i oczywiście rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne zdjęcia, a kosmetyki cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Róż Bobbi Brown wygląda pięknie <3 Ja uwielbiam róż/błyszczyk YSL Kiss&Blush do podkreślenia kości policzkowych. Poza tym niezbędny mi jest czarny tusz Korres Volcanic i sypki puder mineralny. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń