Subscribe my blog (śledź najnowsze posty)

niedziela, 29 sierpnia 2010

10 hot stuffs

Dzisiejsza notka będzie odbiegać od stałego tematu. Za pośrednictwem Klem i Asis (dzięki dziewczyny!) zostałam zaproszona do jednej z popularniejszych zabaw szafiarskich. Polega ona na wypisaniu 10 rzeczy, które się lubi, lub bez których nie można egzystować i na zaproszeniu kolejnej dziesiątki szafiarek. Uwaga, polowanie rozpoczęte!
A poniżej lista moich 10 hot stuffs:
1. MUZYKA: poprzez to pojęcie mam na myśli rock i mój zespół, dzięki którym codziennie oddycham.
2. MODA: a jakżeby inaczej mogło jej w moim życiu zabraknąć!
3. ZAPACH WANILII: który mnie uspokaja i wprawia w nostalgiczny nastrój.
4. KRAKÓW: bo wiem, że jeśli w Polsce to tylko tam.
5. BIAŁE RÓŻE: takie kwiaty mogłabym dostawać codziennie.
6. LATTE: bez kubka dziennie się nie obejdę.
7. DOBRA KSIĄŻKA: bo jest lepsza niż kinowy hit.
8. SEN: zatracam się w nim całkowicie.
9. SOWY: mają w sobie coś niesamowitego.
10. JEANS PLEASE:  z miłości do blogów i jeansów.

Wyhaczone:

 

Podziel się tym wpisem!

17 komentarzy

  1. Dobrze, dziękuję, odpiszę na wszystko w następnej notce, już za dni parę! ;D

    Est

    btw grasz w zespole? Można Was gdzieś posłuchać? Majspejs?

    OdpowiedzUsuń
  2. HA-HA, NABIŁAM CI WŁAŚNIE 666 WYŚWIETLENIE PROFILU! Satan ROX!
    Jezu, muszę przestać pić do monitora.

    To masz głos! Ja śpiewam tylko.. W chórze. Trzygłosowym. Śpiewam w tym najwyższym. Taka mała rodzinna tradycja, no i ktoś musi wyglądać jak wielkie WTF w tych brzydkich strojach chóralnych (MÓWIĘ CI, SĄ OBRZYDLIWE). Nie wiem czy zauważyłaś - basiści to ZAWSZE, ZAWSZE dziwni ludzie. Poszukaj w jakimś wybitnie dziwnym miejscu, znajdzie się jakiś.
    Jak skompletujecie się w całości i coś spłodzicie, choćby cover - daj posłuchać, lubię wspierać początkujące zespoły (akurat tak się składa, że mam świeże wczorajsze siniaki po pogo z koncertu "Cókru" w mojej małej mieścinie. Nazwa zjebana, ale dają radę. Jak nie grają hepisedu.
    Przepraszam za moje wywody, serio.
    (nie grajcie hepisedu, strasznie gejowski jest, to właściwie nie rock)

    OdpowiedzUsuń
  3. nje klikałam :<

    To dobrze! Przecz z hepisedem! Dżizys, jak ja pałam niechęcią do tego zespołu, niesamowite : <

    yyyy TARG NIE, ALE TAM MOŻESZ KUPIĆ PRODUKTY NA JABŁECZNIK!
    Szarlotkę znaczy się.

    Nie wiem gdzie mieszkasz, ale znajdź najbliższy klub/kawiarnię/klubokawiarnię czy coś, gdzie zbierają się dziwni ludzie w dziwnych klimatach (i nie tylko oni), wpadnij na jakiś koncert czy coś, stań na stołeczku i wydrzyj się "KTO GRA NA BASIEEEEEEEEEEEE? STAWIAM PIWO", to daje radę, znalazłam tak kiedyś basistę do zespołu znajomej.

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Dzięki, zapamiętam na wypadek mojej dalej niesprecyzowanej przyszłości ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje typy: 1, 2, 3 i 7.
    No nareszcie ktoś w tej zabawie napisał o wanilii! Ja ją MUSZĘ, po prostu muszę mieć w perfumach. Inaczej nie wytrzymuję.
    Zapach wanili jest jedyny niepowtarzalny i cudowny!
    Tak więc, masz wspaniały gust i wyczucie ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez uwielbiam latte,Kraków i sowy;)

    OdpowiedzUsuń
  7. kurczę, nie wiem czy nie za późno odpisuję na komentarz, ale zdjęcia na akcję back to school można przesyłać do 31.08 włącznie (czyli jeszcze dziś :)

    pozdrawiam
    Ania z teenclosets

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez kochAM KRAKÓW!:d
    uwielbiam tutaj mieszkac (moze kiedys na stale)..

    OdpowiedzUsuń
  9. też uwielbiam zapach wanilii i lody o tym smaku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. a pamiętasz może ile kosztowały te czarne koturny ??

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki za wkręcenie, wieczorem się uaktualnie. :D + Poobserwuję Cię, fajnie tu masz!

    OdpowiedzUsuń
  12. ja to się akurat sów boję ;D jak zresztą wszystkich ptaków ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. W większości utożsamiam się z Twoimi 10 hot stuff's. Szczególnie z zapachem wanilii i kawą. <3 Uwielbiam. Zaraz dodam moje 10 hot stuff's! :)

    OdpowiedzUsuń